JasMUN 2026
24 września odbyło się uroczyste rozpoczęcie kolejnych obrad młodzieżowego zgromadzenia narodów świata organizowanego przez społeczność 2SLO, czyli JasMUN 2026 (Jasienica Model United Nations).
Konferencję otworzyła sekretarz generalna Maja.
Dyrektor Anna Sobala-Zbroszczyk przywitała wszystkich obecnych i wprowadziła w tematykę obrad. Odniosła się do trudnej sytuacji geopolitycznej na świecie, mówiła o konieczności angażowania się, o potrzebie przestrzegania prawa i ochrony pokoju.
Zaprosiła następnie do zabrania głosu prezydenta RP w latach 1995-2005 Aleksandra Kwaśniewskiego.
Polska to historia sukcesu
Prezydent rozpoczął wystąpienie od refleksji, iż chociaż jako ludzie nieustannie uczestniczymy w procesie zmian, jeszcze nigdy w historii nie doświadczaliśmy tak zawrotnego ich tempa. Na wstępie zwrócił uwagę na główne nurty przemian takie jak: rewolucja technologiczna w postaci internetu i sztucznej inteligencji, kwestie demograficzne i klimatyczne, kryzysy gospodarcze, czy rozwój nowych form uzbrojenia. Porządek świata ustanowiony po II wojnie światowej właśnie się kończy i wygląda na to, że powracamy do sytuacji dominacji mocarstw i ścierania się ich wpływów w świecie. Może to doprowadzić do finalnego, bezpośredniego konfliktu pomiędzy głównymi graczami. Prezydent wyróżnił kilka dominujących państw lub struktur politycznych w świecie: Chiny, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, Rosję, ale jako mocarstwo wyłącznie militarne, Unię Europejską i tzw. Globalne Południe z Indiami. Prezydent wspomniał, iż już w 2002 roku osobiście słyszał Władmira Putina otwarcie wyrażającego swój zamiar odbudowania potężnej Rosji, która obecnie ma ogromny potencjał nuklearny i terytorialny oraz wielkie ambicje polityczne. Chiny wyrastają na potężnego uczestnika rywalizacji, lecz z racji odmiennej duchowości stawiają na strategię cierpliwego wyczekiwania na osłabienie oponentów. Metody stosowane przez Donalda Trumpa mogą także przetrwać w świecie po zakończeniu jego kadencji, chociaż dobrze jest mieć nadzieję, że nowi politycy będą mieli bardziej realistyczne podejście. Unia Europejska ma możliwości ekonomiczne, wysoki poziom kształcenia, zaawansowaną politykę społeczną i system ochrony zdrowia. Indie z kolei to miejsce rozwoju nowoczesnej technologii.
Polska w tle polityki światowej wypada bardzo dobrze. Z państwa uzależnionego politycznie i gospodarczo od Związku Sowieckiego, z centralnie zarządzanym systemem ekonomicznym stała się państwem demokratycznym z dochodem krajowym brutto pięć razy wyższym niż w 1989 roku. Polska jest w dobrym stanie, chociaż politycznie mocno spolaryzowana. Prezydent postulował wzmocnienie roli Polski jako motoru integracji europejskiej, wspierającego Ukrainę, utrzymującego dobre relacje z Niemcami i ze Stanami Zjednoczonymi, inwestującego w nowe technologie oraz kształcenie zaangażowanych, otwartych na zmiany obywateli. Prezydent odpowiadając na pytania delegatów stwierdził, że Ukraina ze swoją jedną z największych armii na świecie powinna zostać członkiem NATO w zamian za utratę Donbasu i Krymu na rzecz Rosji. Na zakończenie prezydent skomentował forum ONZ jako miejsce gdzie każdy chce mówić, lecz nikt nie chce słuchać i zaznaczył malejącą rolę organizacji, która nie potrafiła adekwatnie zareagować na rosyjską agresję w Ukrainie.
Powodzenia
Głos zabrał także europoseł Michał Szczerba, który postulował utworzenie militarnego Schengen w Unii Europejskiej. W obliczu zagrożenia ze strony wrogich państw, które mogą zaatakować państwa członkowskie UE także bez wypowiadania wojny, konieczne jest wzmocnienie europejskiego przemysłu, zwiększenie wydatków na obronność i zabezpieczenie infrastruktury krytycznej. Wspieranie Ukrainy jest inwestycją w europejskie bezpieczeństwo, a jego fundamentem pozostaje NATO. Europa wraz z doświadczeniem bycia zależną od rosyjskich surowców powinna wyciągnąć wnioski z przeszłości i wzmacniać swoje demokratyczne instytucje oraz kształtować świadomych, odpornych na manipulację obywateli. Europoseł odpowiedział na pytania delegatów. Zapewnił, że wolność mediów jest podstawą europejskiego systemu politycznego, że pomimo silnych trendów populistycznych udaje się zachować jedność w kluczowych dla Europy decyzjach, że powstają nowe fundusze obronne, których Polska będzie ważnym beneficjentem, że warto stawiać na klarowne komunikowanie osiągnięć oraz budować niezależność i bezpieczeństwo w oparciu o przewidywalnych partnerów.
Bądźmy zaangażowani
Marta Wierzbicka-Kotte opowiedziała o zmianach w świecie polityki globalnej, rozważała pytania o to kto panuje w świecie, kto traci w nim władzę i jakie rodzi to konsekwencje. Przedstawiła szeroki obraz przedsięwziąć gospodarczych Chin, ich dominację w produkcji surowców krytycznych, ich zaangażowanie w budowanie infrastruktury także w Europie – w Pireusie, czy Hamburgu i oferowanie inwestycji państwom, które nigdy nie mogłyby liczyć na to samo ze strony Zachodu. Następnie zwróciła uwage na rolę Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej: administracja Donalda Trumpa wywarła presję na Danię w sprawie Grenlandii oraz wspiera Izrael miliardowymi transakcjami zbrojeniowymi. Rosja, z kolei, kontynuuje wojnę w Ukrainie i zagraża już państwom członkowskim UE. Wyraźnie powraca czas dominacji wielkich graczy i ich siły. Szansą są jednak tak zwane państwa średniego potencjału, które nie mogą dominować, lecz mogą tworzyć koalicje, bronić bezpieczeństwa, współpracować gospodarczo, chronić prawo międzynarodowe, tworzyć kanały porozumienia, stać na straży wolności mediów, czy kształtować postawy otwartości na różnice zdań. Chociaż układ sił w świecie wyraźnie się zmienia, wynik tego procesu jest nie do przewidzenia. Marta Kotte wyraziła przekonanie, że koalicje państw demokratycznych są w stanie sprostać nowym wyzwaniom i zachęcała wszystkich delegatów do ich podjęcia.
Zdecydowanie warto być
Koordynator Tomasz Mazur odniósł się do Starożytności i do stawianych już wówczas pytań o to kim jest człowiek, co go definiuje, co decyduje o jego istocie. Koordynator zauważył, że pewnego dnia rządzący obecnie w świecie, którzy najpewniej marzyli za młodu o stworzeniu lepszego świata, zostaną zastąpieni przez siedzących na sali delegatów. To może stanowić pewnego rodzaju szansę, bo człowiek jest tym kim chce się stać, jest warunkowany swoimi wartościami i ważne jest dla niego pytanie o pewność osiągnięcia swoich ideałów. Odpowiedź mieści się w doświadczeniu przodków. Podobnie jak koordynator, będąc w wieku delegatów nie mógł wyobrazić sobie rzeczywistości ze sklepem z nazwą płaza w logo, czy stopnia rozwoju sztucznej inteligencji, tak samo delegaci nie są w stanie wyobrazić sobie świata takim jakim będzie za 35 lat. Starożytni Grecy uważali, ze bogowie decydowali o osobistym losie każdego człowieka, a ludzie współcześni mogą w podobny sposób postrzegać wpływ wielkich korporacji i ich polityki na swoje życie. W jakiś sposób fatalizm starożytnych jest podobny do lęków współczesnych. Los jednostki ludzkiej jest taki jaki ma być. Człowiek dąży do realizacji swoich celów zgodnych z wyznawanymi wartościami i jest tym kim powinien być, a jego działanie jest koniecznym elementem dziejów, jest częścią wiecznej natury, zarówno tą destrukcyjną jak i tą konstruktywną.








(tekst: Beata Ciacek; zdjęcia: Beata Ciacek i Michalina)



